↑ Przejdź do treści

Olga Mirończuk

Analiza Danych · Wizualizacja · Automatyzacja

Menu
  • Główna
  • Portfolio
  • Certyfikaty
  • „Z pamiętnika Analitika”
  • GitHub
  • LinkedIn
  • Tableau
Menu

Pokochałam dwóch mężczyzn. Jeden kuleje, a drugi lata. Część 2

Opublikowano na 03.06.202603.06.2026 przez Waderlla

Nie wiem, kiedy to się zaczęło. Może wtedy, gdy po raz pierwszy zobaczyłam go samego w warsztacie, otoczonego ekranami i prototypami? Kiedy po każdej porażce próbował jeszcze raz? A może wtedy, gdy zobaczyłam, jak technologia jest do jego usług?

Najbardziej fascynuje mnie w nim to, że potrafił być w ciągłym procesie rozwoju. Nie czekał, aż będzie gotowy. Tworzył. Tony Stark…

Kiedy pierwsza wersja projektu nie działała, budował drugą. Druga się przegrzewała? Budował trzecią. Coś wybuchło? Analizował. Wracał do stołu i poprawiał. Każda porażka była dla niego danymi wejściowymi do kolejnej wersji projektu.

W IT działa to dokładnie tak samo. Pierwszy dashboard rzadko jest idealny. Pierwszy model danych prawie nigdy nie jest optymalny. A pierwsza automatyzacja ma więcej obejść niż elegancji. Jeśli czekasz na perfekcję, nie zbudujesz nic.

Jest jeszcze coś, co mi w nim imponuje. Żyje w symbiozie z technologią jako twórca. Nauczyłam się od niego nie pytać „czy to się da?”, tylko „jak to zrobić szybciej?” albo „jak zrobić to mądrzej?”. Jego myślenie inżynierskie jest piękne.

Staram się przekładać ten podziw na swoją pracę. Kiedy pracuję z danymi, najpierw pytam siebie, do czego dążę. Dopiero potem szukam sposobu. Nawet jeśli jeszcze nie wiem jak, pytam sztuczną inteligencję. Nie bezmyślnie… Traktuję ją jak przedłużenie swojego umysłu i kreatywności. Testuję to, co mi podpowiada, ucząc się czegoś nowego. Sprawdzam, co się stanie, jeśli zmienię jeden element. Ograniczeniem jest tylko moja głowa. To ja decyduję, gdzie będzie sufit moich umiejętności i wiedzy.

Jest też coś trudnego w otaczaniu się technologią, zwłaszcza jeśli zapomnisz, jak rozmawiać z osobami nietechnicznymi. Można być otoczonym technologią… i czuć się w niej samotnie.

Można ekscytować się optymalizacją zapytania, stworzeniem automatyzacji robiącej tak wiele… i nie mieć wokół siebie nikogo, kto rozumie, dlaczego to takie satysfakcjonujące.

Tony rozmawiał z J.A.R.V.I.S.-em, sztuczną inteligencją. Ja czasem też rozmawiam z AI. Chociaż wiem, że wystarczy usunąć pamięć i nie będzie mnie pamiętać. To nie zastąpi człowieka.

I może dlatego tak bardzo porusza mnie jego postać. Geniusz otoczony technologią. Samotny z potęgą swojego umysłu. A mimo to wciąż ciekawy „co jeśli”.

Jest też osobą, która nie utożsamia się z błędem. Jeśli coś nie działa, to znaczy, że system wymaga poprawy, a nie że on sam jest niewystarczający. W branży technologicznej bardzo łatwo pomylić narzędzie z tożsamością. Jeśli projekt nie wyszedł, to nie znaczy, że się nie nadajesz. Jeśli rekruter nie odpisał, to nie znaczy, że nie masz kompetencji. To była wersja 1. Zbuduj wersję 2.

Pokochałam dwóch mężczyzn.

Drugi z nich lata. I nauczył mnie budować mimo wątpliwości. I może dlatego tak bardzo pociąga mnie technologia. Może dlatego chcę sprawdzać, jak wysoko jestem w stanie polecieć.

A Ty?

Czekasz, aż będziesz gotowy… czy budujesz swoją pierwszą zbroję już teraz?

Z życia wzięte

Waderlla

Kategoria: Kartka z pamiętnika

2 thoughts on “Pokochałam dwóch mężczyzn. Jeden kuleje, a drugi lata. Część 2”

  1. Rafał pisze:
    15.06.2026 o 23:09

    Masa projektów, exceli, dashboardow, ostatnio nawet automatyzacji przerabiana przeze mnie wiele razyz poziomu super dobry na jeszcze lepszy o choćby o 1%, a później zafascynowanie jak to sie stało że wpadłem tak we flow ze kilka godzin zniknęło na dopieszczaniu jednego excela i lekki smutek ze nie bardzo bliscy podzielają ta fascynacje. Bardzo utożsamiam sie z tym tekstem, ale jednak wole spać niż zarywać nockę. Pisz dalej Olga, jesteś naprawdę fajną iskierką w tym świecie technologii

    Odpowiedz
    1. Waderlla pisze:
      29.06.2026 o 13:42

      Dziękuję! 😊 Bardzo poruszył mnie Twój komentarz, a szczególnie te ostatnie słowa o „iskierce”. Pisząc ten tekst, miałam nadzieję, że ktoś odnajdzie w nim nie tylko technologię, ale też emocje, które za nią stoją. Cieszę się, że odebrałeś go właśnie w ten sposób. I dziękuję za przypomnienie, że czasem nawet jedna życzliwa wiadomość potrafi dodać skrzydeł. 💚

      Odpowiedz

Pozostaw swój ślad... Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Warkan

Szukasz wpisów w konkretnej tematyce? Zapytaj Warkana

Kartki z pamiętnika

  • ►2026
    • sierpień
    • lipiec
    • czerwiec
    • maj
    • kwiecień
    • marzec
    • luty

Moje wejście do świata IT

„Hello, World!” – początek, który zmienił wszystko. Część 1
„Hello, World!” – początek, który zmienił wszystko. Część 2
„Hello, World!” – początek, który zmienił wszystko. Część 3
„Hello, World!” – początek, który zmienił wszystko. Część 4
Napijesz się ze mną kawy?

© 2026 Olga Mirończuk | Powered by Minimalistyczny blog Motyw WordPress
Polish
English