This place was created out of a need to tell stories that don’t fit into Excel or dashboards.
I write here about life intertwining with the world of IT in hundreds of small ways.
Sometimes it will be chaotic, sometimes very cohesive, but always on my own terms.
If you want a glimpse into everyday life seen through the eyes of someone living at the intersection of many worlds, make yourself at home.
05.05.2026
Tak sobie myślę, że w świecie technologii jest coś paradoksalnego. Budujemy systemy, które mają działać przewidywalnie, logicznie, stabilnie. A kiedy coś się psuje, najczęściej reagujemy odruchowo. Poprawiamy to, co widać. Zmieniamy liczbę. Przesuwamy formułę. Wyłączamy i włączamy. I ruszamy dalej, jakby nic się nie stało. Tylko że ktoś kiedyś pokazał mi, że prawdziwa praca zaczyna...
28.04.2026
W obecnych czasach coraz więcej mówi się o work-life balance i świadomym dbaniu o siebie. Obserwujemy, jak kolejne pokolenia zaczynają stawiać swoje dobro ponad pracę. A jednak około pół roku temu doświadczyłam pierwszych sygnałów wypalenia zawodowego, zanim w ogóle dostałam pracę na etacie. Kiedy myślimy o wypaleniu zawodowym, zwykle widzimy obraz osoby zmęczonej, sfrustrowanej, pozbawionej...
21.04.2026
Kiedy zaczynałam myśleć o wejściu do branży IT, miałam wrażenie, że startuję z miejsca, które jest daleko za linią startu innych. Nie miałam żadnego doświadczenia, które mogłabym wpisać do CV, ani nawet takiego, które w jakikolwiek sposób zahaczałoby o analizę danych. Żadnych przykładów pracy, żadnych dowodów na to, że potrafię zrobić coś więcej niż tylko...
14.04.2026
Kiedy czytacie ten wpis, pewnie już minął mi miesiąc pracy. W momencie, kiedy to piszę, zaczynam dopiero drugi tydzień i to właśnie ten moment chciałam uchwycić, zanim emocje zdążą się ułożyć i przycichnąć. Pierwsze dni w nowej pracy potrafią być zaskakująco intensywne, nawet wtedy, gdy wszystko układa się naprawdę dobrze. U mnie właśnie tak jest....
07.04.2026
Kiedy zaczynałam przebranżowienie, moje „biuro” wyglądało jak scena z filmu o przetrwaniu, a nie jak instagramowy setup. Drewniane krzesło, kuchenny stół, kawa, która zawsze stała zbyt blisko krawędzi i mój laptop. Bohater tragiczny, który brzmiał jak helikopter próbujący wzbić się do lotu. I wtedy naprawdę myślałam, że tylko ja tak zaczynam. Że wszyscy inni mają...