Są zdania, które potrzebują czasu, by ujawnić swój prawdziwy ciężar. Podczas ich wypowiadania brzmią miękko, czasem niemal jak komplement. Przytakujemy więc, uśmiechamy się i wracamy do swoich spraw. Dopiero później, gdy opadnie zgiełk wydarzeń, wracają w ciszy i zaczynają odsłaniać swoje właściwe znaczenie. Jedno z takich zdań padło niedawno podczas ogłoszenia wyników konkursu dotyczącego mistrzostw…

A cookie with your coffee?